Strony

czwartek, 27 lipca 2017

Czasami trzeba skoczyć z mostu, aby urosły nam skrzydła

Dłuższy czas zastanawiałam się o czym będzie mój kolejny post. O miłości której historia powinna zostać prędzej czy później spisana w formie książki, bo powala wszystkich na kolana? Tak... Nas oczywiście też i uwierzcie, że jeśli byście ją poznali to uwierzylibyście, że magia (a może przeznaczenie?) naprawdę istnieje. Czasem wystarczy parę sekund. (Od razu dodam, że piszę to wszystko bez sztucznie wykreowanej idealizacji samego związku jak i partnera. Choć, hm, mam dni, że brakuje mi singlowania - tak po prostu).

A może powinnam napisać o tym, jak przejechałam się na swoim zaangażowaniu w życiu zawodowym dając z siebie 200%, poświęcając nierzadko życie prywatne? I kiedy moje serce zalewała ogromna fala smutku a w głowie kłębiło się mnóstwo pytań, które pozostały już na zawsze bez odpowiedzi... wtedy pomyślałam "Aha. Kolejna próba przede mną. Proszę bardzo!". Otarłam łzy i stwierdziłam, że nie będę rozpaczać z powodu... pracy!

I tak, ten wątek chciałam szerzej dzisiaj rozwinąć. Jak to się stało, że nagle skończyły się łzy i smutek i stawiłam czoła tej niespodziewanej sytuacji, która wywróciła moje życie do góry nogami? Uwierzcie... to nie było trudne. Przypomniałam sobie jak wiele razy cierpiałam a później się okazywało, że ta trudna droga prowadziła mnie do czegoś znacznie lepszego. Głębszego. I prawdziwego. Jak wiele zawiłych sytuacji doprowadziło mnie do naprawdę cudownych ludzi. Ile błędów musiałam popełnić, żeby odkryć co jest dla naprawdę w życiu istotne. Ile przeżyłam emocjonalnych rozczarowań czy błahych zauroczeń, aby doświadczyć czym naprawdę jest głębokie uczucie.

Dlaczego tak często się zamartwiamy się, zupełnie niepotrzebnie...? Dlaczego tak bardzo boimy się zmian? Musimy być otwarci, mieć otwarte serca i umysły. Choć często życie decyduje za nas, nierzadko sami możemy wybrać - czy iść dalej obecną ścieżką, czy zawrócić a może pójść w nieznane. To wszystko zależy od Ciebie... pamiętaj, że czasami trzeba skoczyć z mostu aby urosły nam skrzydła.

Wielokrotnie się o tym przekonałam. I tak też było tym razem.
Latam.
Po raz kolejny.
Wspaniałe uczucie.