Strony

środa, 16 marca 2016

Cztery ulubione kosmetyki wieczornej pielęgnacji

W dzisiejszym poście chciałabym Wam przedstawić moją nocną (ale też mocną haha) czwórkę wspaniałych- i mam tu na myśli kosmetyki, które wyjątkowo mi służą w pielęgnacji na zakończenie każdego dnia.

Proszę bardzo oto i oni:


Żeby ten wpis był bardziej wiarygodny zamierzam przedstawić każdego mojego mistrza z bliska. Zaczynamy?

1. Kiehl's Creamy Eye Treatment with Avocado - odżywka pod oczy z awokado (14ml/ ok. 120zł)


W swoim życiu miałam już kilka podejść z kremami pod oczy, jednak z żadnym nie zakolegowałam się na dłużej. W przypadku tego produktu moje podejście całkowicie się zmieniło- teraz sobie nie wyobrażam wieczornej pielęgnacji bez nałożenia kosmetyku pod oczy! Stosowanie tego kremu (odżywki) to sama przyjemność- ja nakładam go punktowo pod oczami a następnie za pomocą palców serdecznych delikatnie go wklepuję, przy czym też najeżdżam na powiekę górną. Staram się nie robić tego zbyt blisko oczu, ponieważ krem jest na tyle gęsty, że skóra go sama zabsorbuje bez narażania na podrażnienie śluzówek. Jak już wspominałam- jego konsystencja jest gęsta, zwarta, lepka, w szalonym kolorze środka awokado, jednak produkt bardzo dobrze współpracuje z dłońmi przy nakładaniu. Idealnie nawilża skórę wokół oczu, dzięki niemu nasze poranne spojrzenie wygląda na bardziej wypoczęte i świeże. Bardzo go lubię, to już moje drugie opakowanie i wiem że na dwóch się nie skończy. Jest bardzo wydajny, mniejsze opakowanie (14ml) wystarcza na równe pół roku czyli na tak długo jak długo po otwarciu kosmetyk zachowuje swoje właściwości.

2. Vichy Aqualia Thermal Riche - nawilżający krem kojący skórę o bogatej konsystencji (50ml/ ok. 60zł)



Jest zdecydowanym faworytem jeśli chodzi o konkretne nawilżanie skóry. Moja cera jest w zależności od pory roku- mieszana w kierunku suchej bądź po prostu sucha. Niezależnie od tego na jakim poziomie wysuszenia obecnie się znajduje. ten krem jest jej przyjacielem. I choć zdarzało się niejednokrotnie, że próbowałam go zdradzić z innymi to zawsze wracam do niego. Uwielbiam go także w okresie letnim- idealnie się sprawdza w roli opatrunku na skórę narażoną na wielogodzinne przebywanie na słońcu (ale żeby nie było, zawsze to robię z filtrem na twarzy). Koi, nawilża, zmiękcza skórę, staje się ona bardziej elastyczna, no po prostu piękniejsza. Niweluje suche skórki, dzięki czemu nasz makijaż wygląda znacznie lepiej, świeżej. Ostatnio spróbowałam też wersję light tego kremu i niestety jak na nocną pielęgnację to właściwości miał za słabe za to świetnie sprawdził się pod makijaż- czyli w procesie pielęgnacji porannej. Także chylę czoła i przymierzam się do przetestowania kilku innych produktów z serii Aqualia Thermal.


3. Kiehl's Midnight Recovery Concentrate - regenerujące serum na noc (30ml/ ok. 180zł)


Jeśli lubicie rozświetloną cerę, pełną blasku to myślę, że ten kosmetyk byłby dla Was niewątpliwym hitem!!! Naprawdę długo przymierzałam się do jego zakupu ze względu na odstraszającą cenę, ale kiedy już go kupiłam i zaczęłam używać to.. przepadłam. Moja skóra nigdy wcześniej nie była taka piękna i nie zebrałam nigdy tylu komplementów, że promienieję (nawet jeśli byłam cholernie niewyspana haha). Naprawdę uważam, że ten kosmetyk w postaci olejku czyni cuda, choć czytałam opinie, że albo się go kocha albo nienawidzi. Ja na szczęście (a na nieszczęście dla mojego budżetu) się z nim pokochałam :D Sprawdza się zarówno solo jak i w duecie z kremem (najpierw serum później krem) w zależności od potrzeb naszej skóry. Uwielbiam jego zapach, a używanie tego produktu jest dla mnie mega przyjemnym, relaksującym doświadczeniem- dołączona pipetka umożliwiająca aplikację (wystarczą 3-4 krople by użyć serum na całą twarz) jest genialna! Jeśli chodzi o wydajność to też jest to zdecydowany atut kosmetyku. Myślę, że mniejsza buteleczka (której jestem posiadaczką) - 30ml wystarczy na ponad rok regularnego stosowania serum. Ważne jest, że olejek zachowuje swoje właściwości do 18 miesięcy od daty otwarcia.


4. Clinique 3step Skin Care System, Claryfying Lotion 2 - tonik do cery suchej i normalnej (200ml/ ok. 85zł)


Niestety jeśli chodzi o oczyszczanie skóry to moja pielęgnacja zostawia wiele do życzenia, natomiast staram się jak mogę zmienić podejście- walczę haha. W każdym razie odkąd dodałam do wieczornego rytuału ten tonik, sprawy nieco się rozjaśniły. Wystarczyło już pierwsze użycie, żeby zobaczyć jak wiele zanieczyszczeń zostaje na skórze (a ściślej ujmując na płatku kosmetycznym) pomimo dokładnego zmycia makijażu płynem micelarnym. I choć pierwsze podejścia, zgodnie z tym co wspomina producent nie należą do najprzyjemniejszych ze względu na uczucie szczypania, ściągnięcia skóry, to ostatecznie bardzo się polubiliśmy. Lubię go, ze względu na działanie oczyszczające, delikatnie złuszczające i chłodzące. Według producenta rozświetla też skórę, jednak trudno mi się wypowiedzieć, bo rozświetlenie uzyskuję wyżej opisanym serum. Mimo wszystko uważam, że stanowi idealne dopełnienie wieczornej pielęgnacji. Ogromnym minusem jest zapach- typowy alkohol, ale o tyle dobrze, że szybko się ulatnia. Uważam, że warto spróbować, zwłaszcza jeśli ktoś ma opory do kosmetyków oczyszczających, tonizujących i twierdzi, że jest to zbędny element programu :D


Ok, to już wszystko co chciałam dzisiaj przedstawić. Mam nadzieję, że post okazał się przydatny, jeśli nie dla Was to dla mnie w przyszłości, o ile zdarzy mi się zapomnieć o którymś z tych wspaniałości :) Pozdrawiam i do następnego ! :)