Strony

środa, 8 kwietnia 2015

Spring in the Bristol

W dzisiejszym poście zamierzam wrzucić kilka zdjęć, które udało nam się zrobić wczoraj podczas wieczornego spaceru. Cały dzień było cudownie, bezchmurne niebo, słońce grzało dość mocno, termometry wskazywały 17 stopni Celsjusza... pięknie jak na deszczową Anglię :) Mimo zmęczenia po pracy postanowiłam wyciągnąć mojego chłopaka na spacer. I tak nam było beztrosko i fajnie, że przechodziliśmy prawie bite 3 godziny! 



Co lubię najbardziej we wiośnie? To, że zrzucamy grube, puchowe, zakrywające kształty kurtki na rzecz lżejszej odzieży. Zamiast topornych kozaków możemy śmigać w trampkach (krótkie, białe conversy to zdecydowany mój must have!),balerinkach, sandałkach czy lekkich botkach. Ja wczoraj zdecydowałam się do conversów na ciemnoszare jeansy i gruby, biało-beżowy sweter z zary, który jest rewelacyjny!



Jak widać na załączonym obrazku sesja tego dostojnego lwa przyćmiła moją, dlatego też to jego zdjęcia przeważają w tym poście ;)



Jest pięknie i kwitnąco, prawda? :)


I całkiem romantycznie... :)


Wymęczeni po dłuuugim spacerze postanowiliśmy wstąpić do ulubionej knajpki na kolację :)


Uwierzcie- było przepysznie!!! Czyli tak jak zawsze :)


Macie ochotę na kolejną porcję Bristolu? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz