Strony

piątek, 7 listopada 2014

hello Bristol

Hej :) od ponad tygodnia goszczę w Bristolu... ale zaraz, zaraz. Czy słowo "goszczę" jest odpowiednie? No bo w sumie ja tu się przeprowadziłam! :D Tylko, że dalej czuję się jakbym była na wakacjach.. ciekawe kiedy to minie :)

póki co jestem zauroczona tym miastem, przyjaznymi ludźmi, a także brytyjskim akcentem (który sprawia wiele trudności w rozumieniu)- mimo to i tak mi się podoba <3
Mam dla Was kilka zdjęć z naszego tygodniowego pobytu :) Pierwsze z nich są z Brandon Hill, jednego z najstarszych parków w Bristolu. Całkowicie się w tym miejscu zakochałam- natura, cisza, spokój... pomimo pory roku i tak było zielono. Spotkaliśmy tam mnóstwo popielatych wiewiórek, które nie były znowu aż tak bardzo nieufne. Mimo iż park jest położony w centrum miasta można tam się naprawdę zrelaksować. Idealne miejsce na spacer we dwoje :)







Kolejne miejsce, które odwiedziliśmy w tym tygodniu i które urzekło nas mega mocno jest Clifton Supension Bridge- most wiszący nad rzeką Avon znany jako most samobójców. Robi on n i e s a m o w i t e wrażenie! Jest symbolem Bristolu. Konieczny punkt do zobaczenia, tego nie można przegapić :)





Przy takiej okazji nie mogłam odpuścić i nie zrobić sobie kilku zdjęć z takim widokiem w tle :)






Do zobaczenia następnym razem! :) 


2 komentarze:

  1. Śliczne zdjęcia i piękna Klaudia jak zwykle zresztą :)
    Ps. czym malujesz brwi? To henna czy jakiś cień?
    Ja przyciemniłam włosy ( które już się sporo zmyły, ale nie ma kontrastu między odrostem a resztą, może w końcu łatwiej będzie wrócić do natury).
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki za włosy!! Tu akurat byłam tydzień po hennie a do tego mam cień w kremie z maybelline color tatoo - permanent taupe :) z góry przepraszam że odpisuje tak byle jak, ale mam problemy z internetem i piszę z telefonu :D
      Trzymaj sie ciepło, pozdrowienia z szaroburej Anglii :)

      Usuń