Strony

czwartek, 18 września 2014

Z jasnego blondu na ciemny blond- powrót do naturalnego koloru włosów

Witam witam, dziś post nietypowy, inny niż moje trzy wcześniejsze. Będzie on pewnego rodzaju relacją jak wróciłam z rozjaśnianych włosów w kolorze bardzo jasnego blondu do swojego naturalnego koloru- ciemnego blondu.
Zacznijmy od tego, że włosy zaczęłam farbować/rozjaśniać dość młodo (czego okropnie żałuję, ale zawsze lubiłam zmiany związane z wyglądem). Ok zaczynamy fotorelację! :)

1. Pierwszy raz zafarbowałam włosy w domu. Niestety rozjaśniły się słabiutko, więc po miesiącu powtórzyłam zabieg. Dalej nie byłam zadowolona z efektów, więc chciałam wrócić do ciemnego blondu... wyszedł zielono!
2. Postanowiłam zatem zmienić farbę na inną... Kolor wyszedł w miarę ok. Ponosiłam go trochę i znów głupota ze mną wygrała :D Kombinowałam z blondem (samodzielnie w domu)... Lecz będąc niezadowolona z efektów poszłam do fryzjerki, która zrobiła mi blond balejaż:




3. Po jakimś czasie jak włosy odrosły postanowiłam spróbować sklepowej farby L'oreal Recital Preference. Niestety farba złapała okropnie nierówno na wcześniejszy balejaż:


4. Zaczęłam zatem poszukiwania lepszej farby. Sporo się ich przewinęło, z każdym kolejnym razem włosy było coraz jaśniejsze:


5. I coraz bardziej zniszczone...




6. Przyznam się bez bicia, że je po prostu spaliłam. Wilgotne włosy ciągnęły się jak guma, zaś po wyschnięciu były sianowate, połamane... jednym słowem okropne! Zaczęłam więc chodzić prywatnie do fryzjerki na samo rozjaśnianie odrostów i o dziwo okazało się, że moje włosy są bardzo oporne na proces rozjaśniania- woda 12% + rozjaśniacz nie dawały pożądanych efektów... No ale kilka razy jeszcze do niej pochodziłam- absolutnie nie chciałam rozstawać się z blondem a i tak nie sądziłam, że grzeszę zważając, że rozjaśniałyśmy wyłącznie odrosty.

7. Lecz pewnego dnia powiedziałam sobie: dość! Rozum w końcu wziął górę nad chęcią posiadania jasnych włosów! Hurrra! Tylko jakby tu wrócić do naturalnego koloru? Wyhodowałam sobie całkiem spory odrost (i wtedy często nosiłam conrowsy, które wyglądały przez ten odrost całkiem fajnie :D)


Przyciemniłam włosy (w domu, a jakże) farbą z Garniera w kolorze ciemny blond, jednak kolor wyszedł... dość popielato:


8. Oczywiście bardzo szybko się wypłukiwał. Na szczęście byłam bardzo zdeterminowana i wiedziałam, że muszę jeszcze kilkukrotnie położyć na włosy kolor, żeby pigment się w wytrawionym włosie utrwalił.




9. Kolor po trzecim razie się utrwalił :) niestety wytrawione blondem włosy baaardzo odstawały od rosnących zdrowych, gładkich włosków. Wisiały okropnie jak strąki, kolor schodził szybciej, były matowe - okropieństwo. I wtedy... poszłam z koleżankami na casting do pokazu fryzjerskiego :) Po omówieniu wizji fryzjerki zdecydowałam się radykalnie ściąć włosy i je zafarbować. [nie patrzcie na miny, to klatki z głupiego filmiku]



10. Dawno nie byłam tak zadowolona jak wtedy z tego jak one wyglądały! A ponieważ odrost był mało widoczny postanowiłam, że nic już z nimi nie robię- niech sobie rosną już teraz moje. Miały do tego przecież idealne warunki :) A im były dłuższe tym odrosty lepiej się komponowały z farbowańcami ;) 



11. I ponad roku postanowiłam, że skoro i tak kiedyś będę ścinać farbowaną część- to rozjaśnię sobie same końcówki i zrobię sobie ładne ombre. Poszłam do fryzjerki- ale włosy rozjaśniły się może o ton! Tego samego dnia poprawiałam zabieg w domu... efekty były satysfakcjonujące :)








12. Uwielbiałam ten efekt, ale niestety rozjaśniacz dał popalić moim włosom... była wyczuwalna, spora różnica między włosami moimi a blond. Więc co jakiś czas po prostu podcinałam 'ombrowe' końcówki



13. Aż w końcu nadszedł dzień, że pozbyłam się i tego środkowego, pokazowego koloru :) I zaczęłam cieszyć się w całości swoimi naturalnymi włosami! Po tylu latach zmagań, regeneracji, pieniędzy wydanych na odpowiednie kosmetyki/leki...



14. W chwili obecnej (jako kobieta lubiąca zmiany) moje włosy są po dość znacznym ścięciu :) Niestety długości, chyba takie  jak na zdjęciu powyżej nie są odpowiednie dla mojego rodzaju włosów- cieniutkich, ciężkich, mocno wygładzonych. Choć mam wrażenie, że ta fryzura bardzo mnie odmładza to zyskała na pewno na objętości :) 



Przyznam się, że proces zapuszczania włosów sam w sobie był... wymagający. Odpowiednia suplementacja (głównie vitapil), regenaracja (henna treatment wax, gliss kur oil nutritive, maska ce ce med algowa, maska stapiz wygładzająca, olej rycynowy, nafta, seboradin, ampułki radical oraz wiele wiele innych) naprawdę kosztowały mnie trochę pieniędzy, ale co najważniejsze CIERPLIWOŚCI. I wytrwałości w zapuszczaniu naturalnego koloru. 

Ważne jest, aby wytrwać w swojej decyzji. Nie poddawać się, nie załamywać... włosy w końcu odrosną. Oczywiście, że tęsknię za blondem- ten kolor (choć teraz nie dążyłabym do lalkowego odcienia) dodaje wiele uroku kobietom. Doskonale się w nim czułam ;) ale naturalne włosy... są takie wygodne! Mogę być zmęczona, chora, niepomalowana, blada- a wyglądam dobrze. W blondzie niestety musiałam być zawsze pomalowana, bo inaczej wyglądałam jak chodzące nieszczęście (w połączeniu z brwiami cienkimi jak nitki na pewno :D). Dodatkowo naturalne włosy nie wymagają specjalnej pielęgnacji, czasochłonnej regeneracji. Jedynym ważnym minusem jaki zauważyłam jest to, że moje włosy nie są tak podatne na układanie jak wtedy. No ale wtedy były sztywne, bo były zniszczone :) a wolę żeby były zdrowe, lśniące i piękne!

Dziewczyny jeśli chcecie wrócić do natury uwierzcie mi, że warto! Nie poddawajcie się :) Wasze włosy będą Wam na pewno wdzięczne :) Moje przynajmniej są bardzo... :)










24 komentarze:

  1. Cudne włoski, mam nadzieje że też mi się uda takiej długości wyhodować!

    Widzę że masz włączoną weryfikację obrazkową komentarzy, polecam wyłączyć, bo bardzo wkurza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaa dzięki za podpowiedź! już wyłączyłam! i trzymam kciukasy za włoski!

      Usuń
  2. Śliczne masz włosy, zawsze jak patrzę na Twoje zdjęcia to mam chęć powrócić do natury, ale boję się , że będę wyglądać starzej ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja myślę, że w 80% przypadków natura wie co dobre :) ja się osobiście czuję młodziej niż w tych jasnych... miałam 16-17 lat a nie pytali mnie o dowód.. a teraz jestem 5 lat starsza i to się zdarza coraz częściej! haha :) jaki masz naturalny kolor?

      Usuń
  3. Mój naturalny kolor to ciemny blond, w lecie zawsze miałam jasne pasemka od słońca, zimą robiły się jakieś takie nijakie i dlatego pofarbowałam i tak zostało. Lubię jasny blond, ale włosy są zniszczone i odrost co miesiąc.. Koleżanki mi mówią, że włosy po farbowaniu nie odrosną już w takim ładnym kolorze, ale Twój jest piękny więc może i mój będzie ok. Myślałam, żeby przyciemnić do naturalnego koloru resztę włosów, ale nie wiem co wyjdzie, więc może gdzieś od spodu zrobię jakieś pasemka i zobaczę czy to ma sens. Pozdrawiam. Dam znać jak coś wymyślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbować naturalki nie zaszkodzi :) ja na początku też byłam sceptycznie nastawiona, ale czym dłuższy był odrost tym bardziej mi się podobał mój kolor :) czekam na info jak coś już w tym temacie postanowisz! :)

      Usuń
  4. Hej! Trafiłam na Twój blog przypadkowo, a właściwie to wpisałam w google frazę "z jasnego blondu na ciemny" i tak znalazłam "Ciebie" :) Mam pytanie... Mam baaaardzo jasny blond (naturalnie ciemny blond, taki troszkę sraczkowaty, haha) na włosach, taki perłowy, choć ostatnio zżółkniał (załadowałam zdjęcie, oto one: http://zapodaj.net/b8b6293654c72.jpg.html). Chcę przefarbować się na chłodny blond, a bardzo spodobał mi się Twój kolor na zdjęciu po farbowaniu Garnierem ciemny blond. I teraz dwa pytania... Która to dokładnie farba i czy sądzisz, że wyjdzie mi podobny kolor do tego na Twoim zdjęciu? Z góry dziękuję za odpowiedź!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie! :)
      A więc tak.. farbą, której użyłam był Garnier 100% color w odcieniu 701 ciemny blond. Nie wiem czy dalej jest dostępna, bo nie rzuciła mi się w oczy od dłuższego czasu w sklepach..
      Jeśli jej już nie ma to warto poszukać innej z cyferką 1 w numeracji- to oznacza popielate tony a nie ciepłe (rudawe). Może w hurtowni fryzjerskiej coś znajdziesz dla siebie? I efekt będzie pewniejszy niż w przypadku takiej sklepowej.
      Jedynym minusem tego jak już zdecydujesz się na przefarbowanie swoich jasnych włosków na ciemne jest to, że farba będzie w ekspresowym tempie się wypłukiwała, zmieniała kolor.. i trzeba ten zabieg powtarzać aż do utrwalenia się pigmentu na włosach.
      Dlatego też warto zainwestować w farbę fryzjerską, która wystarczy Ci na kilka razy.
      Ja kiedyś miałam styczność z tą, polecam:
      http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=36002&next=1

      Usuń
  5. Twoje brwi dość znacznie się zmieniły. Jeśli chodzi o ten efekt uzyskany już na końcowych zdjęciach, to jest to praca jakiejś kosmetyczki czy sama je tak pięknie wyregulowałaś? Henna? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzę na regulację z henną co miesiąc do kosmetyczki (polecam zapuścić grubsze brwi pomagając sobie olejkiem rycynowym, ja przez 2 miesiące chodziłam jak sowa :P). A na co dzień (i na zdjęciu) mam cień w kremie z Maybelline - Permanent Taupe

      Usuń
  6. Hej :) Podoba mi sie Twoj kolor wlosow na zdjeciu pod 9 punktem, tam gdzie sa 3 zdj polaczone w 1. Moglabys zdradzic jakiego koloru uzylas dokladnie.? :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej... Wiem tylko, ze była to mieszanka dwóch kolorów z profesjonalnych farb Welli :( a dokładnych numerków niestety nie pamietam

      Usuń
  7. mój naturalny kolor to sredni blond wczesniej zawsze miałam robiony balejaż ale po pewnym czasie stwierdziłam ze sa dośc mocno zniszczone i zaczełam malować farbą oczywiscie nie zawsze byłam zadowolona ponieważ odrosty zawsze wpadały w jakieś ocienie żółci rudości ale nie było tragedi , az do dnia gdy kupiłam farbe z garniera bardzo bardzo jasny blond popielaty rozjaśniający o 2-3 tony po zmyciu farby odrosty były w miare ale reszta włosów miała gołebi kolor jak starsza pani wyglądałam no porażka , miałam prześwity fioletów i niebieskiego koloru myłam głowe 6 razy szamponem przeciwupieżowym bo ponoć on zmywa kolor ale niestety nic to nie dało poszłam po pomoc do fryzjera on zciagnoł mi kolor i zostawił mnie w żółtych kurczakowatych włosach , następnie na 2 dzien byłam w innym miescie i poszłam do fryzjera ten nałozył mi farbe ale niestety odrosty nie bardzo łapały więc nałozyła mi 2 farbe jasną brazową kolor złapał była lekka róznica ale nie było źle po 2-3 myciach kolor zaczoł się spłukiwac i żółć znów zaczeła wychodzić wiec fryzjer po 3 dniach dodał mi po wieszchu blond pasemek lecz po jakims tygodniu tam gdzie była farba włosy były żółte więc poprosiłam kolezanke zeby w tych miejscach wyciagneła mi pasemka blond , ale niestety włosy nie rozjasniły się do białego koloru tylko żółtego , mam zamiar isc do fryzjera ale teraz nwm co mam nałożyc na tą żółć zeby wreszcie się pozbyc , najbardziej chciała bym coś podobnego do mojego naturalnego odcienia poniewaz tez chce zejsc do własnego jak myślisz czy tej żółci da się pozbyc w jaki kolwiek sposób ? prosze o pomoc , nie moge juz patrzec na siebie w lusterko a nie chce ich juz niszczyc na marne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żółci da się pozbyć ale tymczasowo - stosując płukanki lub fioletowe szampony- ja swojego czasu ratowałam swoje żółtki tym szamponem z Joanny: http://csimg.webkupiec.pl/srv/PL/00001267694/T/340x340/C/FFFFFF/url/joanna-ultra-color-system.jpg (tylko uważaj, żeby nie trzymać go za długo, bo możesz być... siwa/błękitna)

      Generalnie jeśli chcesz wrócić do swojego koloru to na takich rozjaśnianych, wytrawionych włosach mało można zdziałać- farba łapie brzydko, całkiem inaczej niż na naturalnym odroście no i się spłukuje niesamowicie szybko (wiem po sobie).

      Myślałaś nad ombre? To naprawdę dobry sposób na zapuszczenie naturalków :)

      a jak nie to polecam farbować dosyć często (co miesiąc), aż pigment w końcu się "weżre" w wytrawione włosy...

      Usuń
  8. Może płukanka z gencjany? Ja tak ochladzam. Zazdroszczę włosów :) może rosną strasznie wolno chyba nigdy nie uzyskam wymarzonej długości :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a próbowałaś picia pokrzywy/skrzypu/drożdży? :) czasami naturalne metody są najbardziej skuteczne :)

      Usuń
  9. Ja nie miałam takich problemów 12 lat nosiłam włosy blond zawsze sama farbowałam odrost farbami najlepszych firm zawsze włosy były ładne. Raz jedyny udałam się do fryzjera zrobić kolor blond i niestety kolor raz że był niezbyt zadowalający a dwa końcówki włosów bardzo zniszczone. Dlatego kupiłam farbę syoss kolor czekolada. Zafarbowałam całe włosy. Po 2 miesiącach kolor trochę był wymyty więc zastosowałam ją raz jeszcze to było we wrześniu 2010 roku. Po drugim razie kolor tez się wymywał ale już mniej i pięknie zrównywał się z moimi odrostami. Następną farbę w kolorze słodkiej czekolady położyłam dopiero na koniec maja 2012 roku miesiąc przed moim ślubem.Do tej pory nie farbowałam włosów, a sam powrót do naturalnego koloru nie sprawił mi większych problemów:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapraszam na nową stronę poświęconą powrotowi do naturalnego koloru włosów ;) https://www.facebook.com/pages/Jak-wytrwa%C4%87-w-zapuszczaniu-naturalnego-koloru-w%C5%82os%C3%B3w/1656962601213716

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie Ci w naturalnych włosach! :)) Pamiętasz może czym farbowałaś przy pkt 8- przyciemnianie? Ja na moje platynowe położyłam teraz majirel 8 i wyszło mi równie... popielato co Tobie- u nasady jest ok, ale dalej sam popiel... piszesz, że po kilku razach utrwalił się kolor co to za farbka, bo bardzo ładna :)) czekam na odp, pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, przepraszam za późną odpowiedź, mam nadzieję, że się przyda :) farba to Garnier 100% Color 701 Ciemny blond:) - nie wiem czy dalej jest dostępna w sklepach

      Usuń
  12. Super historia :) ja również zmieniam i poszukuję co chwila nowych kolorów. Ostatnio padło na ciemny blond i zostałam przy nim dłużej już 3 miesiące :) Pozdrawiam ciepło :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak wygląda sprawa na dzień dzisiejszy? Kobiety są zmienne, ja rok temu w wakacje miałam znów ombre, w listopadzie przyciemniłam do średniego brązu, obecnie znów są całe moje :)

      Usuń
  13. Hej mam pytanie, mój kolor naturalny to ciemny blond który miał na sobie ombre, jaśniejsze końcówki, potem we wakacje nałożyłam jasny blond, teraz mam odrosty które przeskadzają i nie, zależy od światła. Fryzjerka mi podpowiedziała by zrobić poprostu jasne pasemka by zredukować i odrosty i żółty kolor blondu, co o tym myślisz? skosić się na pasemka czy próbować znaleźć farbę podobną do mojego naturalnego koloru ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalistką nie jestem, ale musiałabym zobaczyć zdjęcie :) Chcesz wysłać? ratajczyk.kla@gmail.com - wspólnie coś byśmy wymyśliły :)

      Usuń